Rodzinny piknik integracyjny.
I odbył się...
I wszyscy zadowoleni i uśmiechnięci, o czym świadczyć mogą załączone zdjęcia. Dnia 10 maja 2009 odbył się Piknik pod hasłem „ Rodzinna Majówka –Spotkania z Irlandią”. Centrum Wsparcia i Integracji „Together” wraz ze Stowarzyszeniem MyCork zorganizowały rodzinny wyjazd rekreacyjny do West Cork.
Zapisy na Piknik trwały przez ponad 3 tygodnie i zgłosiło się naprawdę mnóstwo chętnych, którym niestety musieliśmy odmówić z uwagi na ograniczenia miejsc w autobusie. Wniosek z tego, że istnieje wyraźna potrzeba integracji w takiej formie, czyli poprzez zabawę oraz poznawanie Irlandii. Wyjechali wiec tylko Ci którzy zgłosili się jako pierwsi i w niedzielny poranek nerwowo spoglądali w niebo czy pogoda się nie zepsuje. I przez cały dzień nie zepsuła się.
Autobus z przemiłym irlandzkim kierowcą czekał już na wszystkich w centralnym punkcie Cork. Sprawdzenie listy , zapakowanie wózków i całej gromady dzieciaków i heeeeeeeeeja w drogę. A w drodze jak to w drodze wszyscy poznawali się bliżej - przyśpiewki dla rodziców i piosenki z repertuaru Fasolek dla dzieci rozruszały towarzystwo.
Pierwszy przystanek- Ballinascarthy, gdzie mieszkali przodkowie Henrego Forda nim zdecydowali się na emigracje do USA. Dzieciaki miały kupę frajdy okupując zrobioną z metalu replikę modelu Forda T.
Na główne miejsce atrakcji dojechaliśmy o godzinie 11.00.
Model Village w Clonakilty to miejsce, gdzie można się poczuć jak Guliwer w krainie liliputów. Dzieciaki i dorośli z zapartym tchem zwiedzali makiety miast w skali 1:24. Można było zobaczyć Bandon, Kinsale, Dunmanway i Clonakilty główne miasteczka West Cork wyjęte żywcem z lat 30 i 40 XX wieku.
Organizatorzy po za zapewnieniem darmowego wstępu dla całej grupy przygotowali również program zajęć integracyjnych dla dzieci i dorosłych. Zajęcia odbyły się w przytulnym pomieszczeniu w centralnym budynku Model Village i trwały dobre 45 minut. Dzieci uczestniczyły w powitalnych pląsach bawiły się w powszechnie znane zabawy np. „Kółko Graniaste” czy „Uciekaj myszko do dziury”. Po za zabawami ruchowymi dla dzieci, były również konkursy dla dorosłych i rebusy dla nieco starszych dzieciaków. Zabawa była przednia dla rodziców i dla dzieci.
A po wszystkim dla chętnych przejażdżka mała czerwoną kolejką do Clonakilty.
Później w ramach czasu wolnego już w samym Clonakilty każdy mógł zjeść lunch i zwiedzić sławny na całą Irlandię pub folkowy De Barra czy przekąsić sławny black pudding.
W myśl zasady Pikniki powinno się spędzać na świeżym powietrzu - wyruszyliśmy wiec autokarem na piękna piaszczysta i szeroką plażę Inchidonney, która znajduje się 10 minut od Clonakilty. A na plaży wszyscy się wygodnie rozłożyli a organizatorzy zapewnili kolejną dawkę zabaw dla dzieci i konkursów dla rodziców. Był więc i bieg z przeszkodami i bieg z jajkiem i nawet test na inteligencje na wesoło. Była kupa śmiechu i pozytywne współzawodnictwo.
Irlandzkie rodziny przechodząc obok z ciekawością przyglądały się tak świetnie zorganizowanej grupie i uśmiechając się wymieniali radosne pozdrowienia. Wszyscy uczestnicy bez wyjątku otrzymali nagrody i pamiątkowe dyplomy.
Czas tak szybko zleciał, że już musieliśmy się zbierać do domku. W autobusie jeszcze na koniec odbył się konkurs „Jaka to melodia” gdzie trwała zaciekła walka o ufundowane przez MyCork vouchery do kina. I tak wszyscy uczestnicy byli zwycięzcami. Piosenki nawet śpiewał nasz kierowca, za co otrzymał na koniec gromkie brawa. Głównym punktem jednakże była loteria fantowa, w której każdy mógł coś wygrać. I tak: nagrody książkowe ufundowała Kampania Mama , Tata & Myself, biżuterie ręcznie robioną – Pani Kasia Grodzka a słodycze i główną nagrodę czyli Bon na artykuły spożywcze ufundował nasz lokalny sklep Pewex.
Serdecznie dziękujemy wszystkim tym, którzy wsparli ten projekt, sponsorom i osobom prywatnym i oczywiście organizatorom. Wielkie dzięki dla Pań prowadzących zajęcia – doświadczeni pedagodzy wiedzą jak zapewnić dzieciom i rodzicom świetną zabawę - dzięki dla Gosi, Moniki, Kasi i Asi.
Mamy ogromną pewność, że cele czyli zbliżenie się rodzin i dzieci z rożnych środowisk lokalnej Polonii oraz poznawanie atrakcji turystycznych Irlandii zostały osiągnięte o czym świadczą cieple słowa uczestników.
W planach był również Piknik w miesiącu wrześniu na rozpoczęcie zajęć szkolnych z cyklu „Poznajemy Irlandię” . Niestety z uwagi na duże koszty, jako organizacja non-profit nie jesteśmy w stanie udźwignąć ciężaru finansowego w tym roku, chyba ze zgłoszą się do nas sponsorzy prywatni.
Zachęcamy Was lokalni biznesmeni – wspierajcie takie inicjatywy. To doskonała okazja by się zareklamować a jednocześnie pokazać ze działalność dla dobra publicznego nie jest Wam obojętna. Jeśli chcecie wesprzeć taki projekt albo inny z bieżącej działalności Centrum Wsparcia i Integracji „Razem” w Cork zadzwońcie proszę 0894137628 albo napiszcie do mnie w_bialek@yahoo.com.




